Blog szczęśliwej kobiety... :)))

Idiota - osoba inteligentna w sposób alternatywny...

Omijam szerokim łukiem ludzi nazbyt poważnych, zapatrzonych w siebie,
noszących nos wyżej chmur, nietolerancyjnych, dwulicowych, etc.
I jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu.

Wysyłaj MMS-y na adres mms@kyliks.moblog.pl

Ten moBlog jest publiczny.

Med Zoom

Moje ulubione motto ze ściany klimatycznego, historycznego, fantastycznego, sopockiego SPATiFu. Jeśli los rzuci Was do Sopotu, koniecznie odwiedźcie SPATiF. :)))

16.09.2008

17:43

Lato na dobre odchodzi...

Med Zoom

Ostatnie fragmenty lata, uchwycone w centrum Wrzeszcza. I znów trzeba powyciągać z szaf grube swetry, kurtki i zimowe buty. Nie cierpię zimna. Stanowczo nie nadaję się na człowieka północy...

16.09.2008

15:37

Najzieleńsza z zielonych...

Med Zoom

Tę żabkę spotkałam w lesie nieopodal Gdańska. Do tej pory wydawało mi się, że tak wyraziste żabki występują tylko na widokówkach - podciągnięte zdeczko Photoshop'owym kontrastem. A tu, proszę, najzieleńsza z zielonych żabek. Oczywiście, musiałam ją uwiecznić fotograficznie... :)))

16.09.2008

15:36

Najzieleńsza z zielonych...

Med Zoom

Ta mała, zielona istotka troszeczkę przypomina mi żabkę ze zdjęcia rozpowszechnianego przez IKEA. No, może tamta - zdjęciowa - miała czerwieńsze łapki, ale za to ta jest przeurocza.

15.09.2008

10:47

Moje malutkie zwierzątko...

Med Zoom

Ten mały freciszonek spędza mi nocami sen z powiek. W ciągu dnia śpi, a wieczorami uaktywnia się, by w nocy biegać - niczym torpeda - po calutkim mieszkaniu i zachęcać mnie o całkiem dziwnych porach do zabawy. Ulubiona godzina zabaw Sonii to czwarta nad ranem - wówczas wślizguje się pod moją kołdrę i zaczyna mnie drapać po nogach, ponieważ chce mieć towarzystwo do zabawy. Sonia ma już 3 i pół roku i jest najukochańszym zwierzaczkiem na świecie - mimo tych kilku małych dziwactw... :)

15.09.2008

09:19

Droga do Sobieszewa...

Med Zoom

Pusta droga do "Ptasiego raju". Rzadko zdarza sie, że wieje tutaj taką pustką. Na ogół - czyli podczas sezonu wakacyjnego - tą drogą ciągną sznurówki aut (sznury brzmiało zbyt trywialnie). Teraz można delektować się okolicą w spokoju. A przy okazji można wyciągnąć niezłą średnią szybkość... :)))  

Med Zoom

Czasami zastanawiam się, czy gdybym nie patrzyła na świat, na życie, na to, co mnie otacza, przez pryzmat obiektywu, byłabym szczęśliwsza..? Myślicie, że wówczas nie dostrzegałabym tak często nonsensów nas otaczających? Sami pomyślcie, czy Wam też czasami się nie wydawało, że przez pryzmat swoich zainteresowań widzicie dużo więcej, niźli otaczający Was ludzie? Dużo więcej zła, okropności, ponurej strony życia? Ludzie na ogół robią sobie zdjęcia przy okazjach towarzyskich, rozrywkowych, urlopowych, etc. Są uśmiechnięci, zrelaksowani, szczęśliwi. Ja poza kadrem dostrzegam pustkę, nieszczęścia, płacz, zgorzknienie i żal. Myślicie, że to ze mną jest coś nie tak, czy z ludźmi, którym się wydaje, że liczy się tylko dobra zabawa..? Good fun... Aż tyle i tylko tyle...

Med Zoom

Z całego tego żalu, wszechogarniającego moje wnętrze, wychyliłam na cześć robaczków już dwie szklaneczki grzanego wina i nadal mi nie jest za wesoło. Nie cierpię czasami tych negatywizmów, które plączą się pomiędzy bruzdami zakoli mózgowych, skaczą z neurona na neuron, dotkliwie kąsają synapsy i cieszą się, gdy człek popada w nastrój dekadencki... Upijam się grzańcem galicyjskim - wznoszę trzeci toast za te wszystkie żuczki i inne żyjątka, które bardziej od człowieka umieją doceniać dary natury...

Med Zoom

Miałam dzisiaj w planach wypad na Półwysep Helski. Zamiast na Hel, pojechałam jednak do Pogódek - to taka zakopana w leśnych ostępach malutka wioska nieopodal Skarszew - jakieś 50 km od Gdańska. Cudownie tam jest: fauna i flora bogate, bo las liściasty i podłoże mokrawe. Zieleń żywa, czysta, piękna, nawet pachnąca jeszcze latem. Owady wszechobecne. Fantastyczny makro-rozmiarowy świat. Może to dziwne, ale gdy tak leżę w trawie i spoglądam na toczące się pomiędzy źdźbłami życie, gdy widzę, z czym zmagają się te wszystkie maluteńkie żyjątka, jestem dla nich pełna podziwu. Dla fauny, dla flory, dla natury. Szkoda tylko, że człowiek - niby najdoskonalszy wynalazek natury - niweczy to wszystko i obraca w pył... Smutna konkluzja przecudownego wypadu na łono natury. Dobrze, że choć trochę zdjęć mi pozostało.

09.09.2008

23:26

Jak powracająca fala...

Med Zoom

Mijają dni, tygodnie, miesiące mojej tutaj nieobecności, po czym budzę się, jak feniks z popiołów, otrząsam skrzydła i proszę... znów jestem. Ta sama, ale czy taka sama..?

<< < 12 > >>

Autor tego moBloga

Sylwia Talar - Kyliks
nokia
nokia

Mój telefon:

Nokia N95 8GB
Moje zdjęcia
Moja muzyka